#67-68 K MAG #THESOPRANOS
37,80 zł
Opis
Otwarcie przyznaję się – „Rodzina Soprano” to bezapelacyjnie mój ulubiony serial wszech czasów. Obejrzałem wszystkie sześć sezonów dwa razy, a odtwórca głównej roli, nieodżałowany James Gandolfini, na zawsze trafił na piedestał moich kinowych faworytów. Nawet nie chodzi tu tylko o wątek gangsterski, a raczej o niesamowicie narysowaną postać pozornie silnego i podziwianego faceta. Jego słabości, wrażliwość, zasady, lęki, fantazje są mi tak bliskie, że wielokrotnie się z nim utożsamiałem. Problem polega na tym, że często wstydzimy się tego i nie chcemy przyznać do pewnych rzeczy. I tu pojawia się jeden z głównych wątków tego numeru – psychoterapia. W Stanach rzecz powszednia, u nas wciąż wywołuje skrajne emocje i niewytłumaczalny wstyd. Wizyty Tonyʼego Soprano, bossa mafii z New Jersey, na kozetce terapeutki przeszły już do filmowego kanonu. Mamy tu jednocześnie kult silnego, wpływowego mężczyzny, tak bardzo popularny w naszej kulturze, i obok skrywany wizerunek zagubionego „chłopca” wzruszającego się na widok kaczek na swoim podwórku...



